Dopadają…

mnie czasem dokuczliwe pytania: “Kim jestem?”, “Jaki jest mój cel w życiu?”, “Dokąd zmierzam?”, “Po co właściwie się urodziłam?, żeby sobie popracować i pocierpieć zanim umrę?”,  “Czemu nie mogłam zdecydować kiedy się urodzę? Ba! nawet starszego brata nie mogłam mieć?”.

Niedawno poznałam odpowiedź na te wszystkie pytania o życie, a nawet Wszechświat           i w ogóle… Jest tak prosta, że aż trudna do przyjęcia. Mi jednak w zupełności wystarcza ;-) :

“– O ludzie, czekający w cieniu komputera Głęboka Myśl! Czcigodni Potomkowie Vroomfondela i Majikthise’a, największych i najbardziej interesujących mędrców, jakich kiedykolwiek znał wszechświat… czas oczekiwania dobiegł końca! Siedem i pół miliona lat czekała nasza rasa na ten wielki dzień, miejmy nadzieję, dzień oświecenia! Dzień Odpowiedzi! Już nigdy więcej! Nigdy więcej nie obudzimy się rano, zastanawiając się: Kim jestem? Jaki jest mój cel w życiu? Czy naprawdę, kosmicznie biorąc, będzie miało to jakiekolwiek znaczenie, jeżeli nie wstanę dziś i nie pójdę do pracy? Ponieważ dzisiaj poznamy raz na zawsze jasną i prostą odpowiedź na wszystkie te małe, dokuczliwe problemy życia, wszechświata i wszystkiego innego! (…)
– W porządku – rzekł komputer i znowu zamilkł – Naprawdę nie spodoba się wam. – powtórnie zauważył Głęboka Myśl.
– Powiedz nam!
– W porządku – ustąpił komputer. – Odpowiedź na wielkie pytanie…
– Tak…!
– O Życie, wszechświat i wszystko inne… – powiedział Głęboka Myśl.
– Tak…!
– Brzmi… – zaczął Głęboka Myśl i urwał.
– Tak…!
– Brzmi…
– Tak…!!!?
– Czterdzieści dwa.”

I od tej pory (i od paru innych cytatów ;-) ) zakochałam się w Douglasie Adamsie i jego  absurdalnym humorze, jakim skrzy się “trylogia w pięciu częściach”  – “Autostopem przez Galaktykę”.

A tak przy okazji – dzięki Grafo za podpowiedź :-)

Opublikowano Uncategorized | Otagowano , , | 2 komentarzy

Obiecana…

w zeszłym tygodniu galeria:

Oczywiście moje zdjęcia nawet w połowie nie oddają rzeczywistych widoków.

Opublikowano Uncategorized | Otagowano , | Dodaj komentarz

W moim przypadku raczej nie w sobotę, a w niedzielę, no i nie zawsze kiedy słońce świeci,    a wtedy, gdy ma kto zostać z babcią w domu, jednak na tyle często, na ile się da uciekam do tego swojego świata :-)

Dziś mam w nogach 19,6km, wreszcie w całości zrobioną pętelkę: Targanice – Jawornica – Potrójna – Przełęcz Kocierska – Przełęcz Targanicka – Przełęcz Bukowska – Targanice,       i mnóstwo pięknych widoków przed oczami. Przede wszystkim stoją mi przed oczami  widoki z Potrójnej -  moim zdaniem najpiękniejsze w całym Beskidzie Małym. Widać stamtąd szczyty Beskidu Małego, Śląskiego, Żywieckiego, dziś dało się dostrzec nawet Tatry :-) .

Zdjęć z trasy nie wklejam, przynajmniej dziś, bo padam z nóg, ale może w najbliższej wolnej chwili jakąś małą galerię zamieszczę, coby trochę tego piękna pokazać.

Opublikowano Uncategorized | Otagowano , | 1 komentarz

Kolejne…

“Praczety” za mną – “Niuch” i “Panowie i Damy”. Rozpisywać się za bardzo nie ma o czym.

Ile razy w końcu można powtarzać, że Pratchett jest genialny?

Opublikowano Uncategorized | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Zrobiłam…

test pod tytułem: “Jaką postać ze Świata Dysku przypominasz?”. Dla niezorientowanych- Świat Dysku to świat stworzony przez Terry’ego Prattcheta, opisany w wieloksięgu jego autorstwa. Ma on kształt dysku – jak pewnie nietrudno się domyślić ;p, dysk ten spoczywa na grzbiecie czterech słoni, stojących na skorupie żółwia. Świat Dysku zamieszkują różne postacie, odzwierciedlające rozmaite ludzkie typy, a rządzą nim prawa podobne do praw naszego świata, tyle, że wszystko pokazane jest w krzywym zwierciadle, z dużą dozą humoru i ironii.

A teraz:  ta dam!  – wyniki quizu, czyli moje drugie (a może pierwsze?) ja ;) :

” Postacie podobne do Ciebie w procentach:

Niania Ogg  – 76.23%                                                                                                                     Bibliotekarz – 75.24%                                                                                                                          Babcia Weatherwax – 73.26%                                                                                                        Lord Vetinari – 71.28%                                                                                                         Marchewa – 69.3%”

Niania Gytha Ogg jest czarownicą, resztę najlepiej powiedzą cytaty:

” Inkwizytorzy usunęliby nianię Ogg ze swych szeregów za nadmierną złośliwość.”
” Niania Ogg mieszkała sama, ponieważ twierdziła, że starzy ludzie też mają swoją dumę i lubią niezależność. Poza tym z jednej strony mieszkał Jason i jego żona, jakjejtambyło,    i łatwo można było ich sprowadzić metodą uderzenia butem o ścianę. A z drugiej strony mieszkał Shawn i niania kazała mu umocować długi sznurek z żelaznymi pojemnikami na końcu, na wypadek gdyby jego obecność była pożądana. Ale stosowała te środki tylko  w sytuacjach alarmowych, na przykład kiedy chciała napić się herbaty albo gdy się jej nudziło.”                                                                                                 

“Niania Ogg zwykle kładła się spać wcześnie. W końcu miała już swoje lata. Czasami szła do łóżka nawet o szóstej rano.”
“— Za pieniądze nie kupisz szczęścia, Gytho.
— Chciałam je tylko wynająć na parę tygodni.”

Innych postaci we mnie drzemiących nawet nie będę opisywać, bo sama się przestraszyłam tej potężnej mieszanki ;-)

Opublikowano Uncategorized | 6 komentarzy

13874km…

przebyte piechotą w ciągu 1171 dni wędrówki przez 11 krajów. Bliskie spotkania z dzikimi, drapieżnymi zwierzętami. Skrajnie różne warunki pogodowe  -palące słońce, deszcz, burze piaskowe. Głód, pragnienie. Spotkania z tysiącami dobrych ludzi i tymi nielicznymi               z kamieniami w rękach i obelgami na ustach. Trudna codzienność mieszkańców Czarnego Lądu. AFRYKA TREK. Wyprawa życia Sonii  i Alexandre’a Poussin -  od Przylądka Dobrej Nadziei do Jeziora Tyberiadzkiego, opisana w dwóch tomach: “Od Przylądka Dobrej Nadziei do Kilimandżaro” i “Od Kilimandżaro do Jeziora Tyberiadzkiego”

Hmmm…Nie mogę wyjść z podziwu dla odwagi i hartu ducha autorów, którzy, co warto zaznaczyć, całą trasę przebyli sami, bez żadnej pomocy logistycznej, bez ekip telewizyjnych, z całym dobytkiem mieszczącym się w plecaku, żywiąc się głównie makaronem i tym, czym poczęstowali ich inni, śpiąc tam, gdzie akurat zaprowadziła ich Opatrzność, dzieląc                z Afrykanami ich smutny los.

Czytając książki o Afryce nie sposób nie  zwrócić uwagi, że zawsze książki te mówią              o manipulacjach mediów dotyczących problemów Czarnego Lądu. Zewsząd słyszymy            o potrzebie pomocy humanitarnej, gdy tymczasem okazuje się, że pomoc ta jest zwyczajnie przejadana przez różnego rodzaju urzędników pomocowych czy dyktatorów. Realnie pomagają natomiast najczęściej różni misjonarze. Często słyszy się też u nas, że prezerwatywy są sposobem zapobiegania AIDS w Afryce. I znowu okazuje się, że to nasz europejski mit, któremu przeczą obecni w Afryce lekarze, również agnostycy. Prezerwatywa jest tam nieskuteczna ze względu na zupełnie różny od europejskiego styl życia.

No dobra – koniec wyliczań. Kto ciekaw może przeczytać książki. Ja się tylko zastanawiam czemu służą te wszystkie przekłamania?

Opublikowano Uncategorized | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz